– szarpanie strun –

przed lustrem - 25 lipca 2016

Pisanie to dotykanie duszy. Szarpanie strun. Odkurzanie kątów z pajęczyn, pyłu i zapomnienia. Opuszki palców opadające w pośpiechu na kolejne klawisze, nadgarstek obolały od trzymania długopisu pod kątem i nadawania linii milczącym myślom.

Chcę szarpać struny. Niech bolą mnie palce. Chcę wypisać serce. Niech krwawi. – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– 36 miesięcy –

przed lustrem - 18 czerwca 2016

Rok ma dwanaście miesięcy.

Trzy lata to trzy razy więcej. Łącznie trzydzieści sześć miesięcy. Ponad tysiąc dni. Każdy z nich inny, a jednocześnie tak podobny do siebie, przeżywany w podobny sposób, według utartego schematu. – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– dwa słowa, dziewięć liter –

przed lustrem - 31 maja 2016

Ulepiłam cię z marzeń wychowanych na pragnieniu miłości. Odkąd cię poznałam, wszystkie słowa kieruję do ciebie. Nie potrafię pisać inaczej niż ubierając cię w słowa. Mógłbyś nosić na sobie zdania, które dla ciebie układam w głowie. Ja założę nuty z piosenek, które najchętniej grasz na gitarze. – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– analogowe vlogi: weganizm –

inspiracje - 5 maja 2016

Od kilku lat nie oglądam telewizji. Znacznie bardziej lubię spędzać czas na buszowaniu po Internecie, śledzeniu ulubionych kanałów na YouTube i wyszukiwaniu nowych, świeżych inspiracji. To również część mojej pracy i prawdziwa pasja. Tym, co szczególnie mnie pociąga, jeśli chodzi o działalność niezależnych twórców na YouTube czy blogerów, jest autentyczność – takie osoby potrafią mnie zatrzymać u siebie na dłużej. – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– analogowe aplikacje –

inspiracje - 3 maja 2016

Analogowe aplikacje to w zasadzie oksymoron, jednak odkąd staram się przełączać częściej na tryb offline, szukam aplikacji, które będą dla mnie przydatne w życiu analogowym. Zdecydowałam, że raz na jakiś czas wybiorę kilka, które dobrze się u mnie sprawdziły, opiszę je tutaj i podam dalej. – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– monologi –

życie analogowe - 2 maja 2016

Nie chcę mieć życia jak z katalogu czy reklamy. Nie zależy mi na tym, żeby moje mieszkanie czy zawartość szafy wpisywały się w trendy. Moje cele nie pokrywają się z większością punktów list typu „bucket list” czy „before I die” krążących po Internecie.

Chcę mieć proste, nieskomplikowane życie.

Chcę cieszyć się pierwszym łykiem kawy o poranku, zapachem świeżego prania i skoszonej trawy. Chcę mieć czas na spacer nad rzeką i nie dbać o to, że wiatr czochra mi włosy. Chcę każdego dnia patrzeć w niebo, witając się ze światem i nie narzekać na brak słońca lub deszcz. Chcę wieczorami liczyć gwiazdy na czarnym tle i szepnąć księżycowi dobranoc. – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– znieruchomienie –

przed lustrem - 13 kwietnia 2016

Dawniej myślałam, że mądrze jest bać się samego strachu. Wydawało mi się, że permanentny niepokój towarzyszy dorosłości, że to coś naturalnego, a nawet więcej – byłam przekonana, że strach przed strachem świadczy o dojrzałości. Później przekonałam się na własnej skórze, jak dokuczliwe jest uczucie odrętwienia, paniki, niemożność wykonania kroku, poruszenia palcami czy zaczerpnięcia oddechu… – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– analogowo w lutym –

inspiracje - 7 marca 2016

Na początku tego roku zaczęłam prowadzić analogowe zapiski. Pod koniec każdego miesiąca wybieram z nich te rzeczy, które najbardziej inspirowały mnie w minionych tygodniach i które chcę podać dalej.

Wśród moich lutowych inspiracji znalazły się trzy muzyczne odkrycia, jedna komedia i jeden kultowy serial, czyli rzeczy, które uznałam za wartościowe, ciekawe i inspirujące. – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– walentynki –

przed lustrem - 14 lutego 2016

Założę się, że gdy zobaczyłaś moje imię na kopercie, zawahałaś się zanim ją otworzyłaś i wyjęłaś ten list. Rozumiem Cię. Ja bardzo długo siedziałam przy laptopie, wpatrując się w migający kursor na ekranie i zastanawiając się od jakich słów powinnam zacząć. Od powitania? Przeprosin? A może podziękowań? Jest tak wiele rzeczy, o których chciałabym Ci powiedzieć, a których nie potrafię zamienić w słowa… – czytaj dalej –

- czytaj dalej -

– analogowo w styczniu –

inspiracje - 2 lutego 2016

Nie mam maszyny do pisania, gramofonu ani nie potrafię wywoływać zdjęć w ciemni. Jeszcze. Jednak z jakiegoś powodu wszystko, co analogowe, przyciąga mnie do siebie jak magnes.

Na początku tego roku zaczęłam prowadzić analogowe zapiski. Pod koniec miesiąca zebrała się całkiem pokaźna lista – wybrałam z niej te rzeczy, które najbardziej inspirowały mnie w styczniu i które chcę podać dalej.

Znajdziecie tu dwa muzyczne odkrycia, dwa filmy, które polecam i kilka linków do artykułów lub filmów na YouTube, które uznałam za wartościowe, ciekawe i inspirujące. – czytaj dalej –

- czytaj dalej -